Kobieta wpadła do studni. Miała ponad 4,5 promila

W środę (12 grudnia) do studnia na warszawskim Mokotowie kobieta wpadła do studni głębokiej na 5 metrów. Okazało się, że była pijana. Ku zdziwieniu lekarzy, poszkodowanej nic się nie stało.

W niecodziennej interwencji policjanci brali udział w środę (12 grudnia) kilka minut przed godz. 16 w rejonie ul. Rzymowskiego na warszawskim Mokotowie. Z ich ustaleń wynika, że 51-latka spotkała się z dwoma znajomymi i podczas dyskusji postanowiła przysiąść na arkuszu blachy. Nie wiedziała jednak, że w ten sposób zabezpieczono otwór studni. Blacha pod ciężarem wygięła się, a kobieta spadła 5 metrów w dół.

Po pomoc zadzwonili towarzysze poszkodowanej. Strażacy wyciągnęli ją ze studni. Kobieta trafiła do szpitala. Lekarze byli zszokowani, że po takim upadku 51-latce nic się nie stało. Zadziwił ich także stan trzeźwości kobiety. Miała 4,5 promila alkoholu we krwi!

Policjanci badają, czy studnia była prawidłowo zabezpieczona i kto ponosi odpowiedzialność za wypadek.

dodany 2018-12-14 11:44 przez MJS

źródło: Własny

Komentarze:

Nie ma żadnych komentarzy.
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Bez tych plików serwis nie będzie działał poprawnie. W każdej chwili, w programie służącym do obsługi internetu, można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji w Polityce prywatności.

Zapoznałem się z informacją